Rodos, czyli gdzie szukać słońca jesienią

W październiku 2015 roku szukaliśmy miejsca, w którym o tej porze roku będzie gorąco, a lot nie będzie trwał dłużej niż 3 godziny. Padło na Rodos zwane „Wyspą Słońca”, które jesienią jest w dalszym ciągu upalne a ponadto mniej atrakcyjne dla turystów ze względu na koniec sezonu. W hotelach zostaje 15-20% turystów, plaże i miasteczka nie są przepełnione.
Rodos jest największą wyspą archipelagu Dodekanezu (1,4 tys. km²). Położona przy morzu Egejskim, zaledwie 20 km od wybrzeża Turcji.
Przyznam szczerze, że wyspa nie zachwyciła nas w całej swojej okazałości, ale można poświęcić 3 dni na zwiedzanie i odkryć fajne miejsca.
Jednak bardzo miło wspominamy nasz pobyt ze względu na ludzi jakich tam poznaliśmy, z którymi dzieliliśmy czas podczas wspólnej wyprawy. Pozdrawiamy 🙂
Będąc na wyspie koniecznie wypożyczcie auto chociaż na 1 dzień (polecamy Suzuki Jimny, które jest dostępne w większości wypożyczalni, a dostarcza mnogość wrażeń – wiatr we włosach, driftowanie po suchym terenie i takie tam) 😉
Sumując wycieczki oferowane przez organizatorów i miejscowe biura zapłacimy nawet 10 razy więcej niż wynajem samochodu na 2 dni.
Co warto zobaczyć na Rodos:
  • Miasto Rodos
Wpisaną na listę światowego dziedzictwa UNESCO stolicę wyspy założono w 408 p.n.e.
Niegdyś w Porcie Mandarki można było zobaczyć słynny 32 metrowy Kolos Rodyjski, który był jednym z siedmiu cudów świata.
Teraz Rodos dzieli się na dwie części: Stare Miasto otoczone murami wraz średniowieczną starówką i Pałacem Wielkiego Mistrza zakonu joannitów oraz Nowe Miasto, w którym można udać się do centrum hotelowo-rozrywkowego. Miasto Rodos jak i sama wyspa oferuje wiele zabytków. Warto udać się na spacer wśród średniowiecznych murów i usiąść w jednej z kafejek (kelnerzy lub właściciele będą starali się Was wciągnąć do każdej, ale wybierzcie tę która będzie dla Was miała najlepszy klimat).
  • Anthony Quinn Bay
Jeśli chcesz zrobić sobie zdjęcia na tle zachodzącego słońca, niczym zmysłowa syrenka, siedząca na kamieniu pośród krystalicznie czystej wody to miejsce jest idealne. Mała zatoczka i jeszcze mniejsza plaża mają niesamowity urok. Jest to też fajne miejsce aby odpocząć lub snurkować.
  • Lindos
Must see. Miasto powstałe wcześniej niż Rodos, położone w centrum wschodniego wybrzeża wyspy. Warto wejść krętymi uliczkami na Akropol. Nie dość, że mury ochraniają przed nadmiernym upałem to możemy kupić tam orzeźwiającą lemoniadę lub pamiątki. Schodząc z Akropolu, mijając „wypożyczalnię” zabiedzonych osiołków koniecznie trzeba zejść do plaży Lindos. Woda jest tam niemalże przezroczysta, a położenie się na mięciutkim pasku to sama przyjemność!
  • Faliraki

Imprezowa stolica wyspy – jadąc tam wieczorowa porą natkniemy się na setki klubów i tysiące imprezowiczów. Jeśli ktoś szuka miejsca na całonocne szaleństwa to tam znajdzie takich miejsc aż nadto.

  • Prasonisi

Kolejny punkt „must see” na naszej liście.

To miejsce robi wrażenie, bo kiedy można przespacerować się szeroką plażą między dwoma Morzami?:-) Znajdujące się na samym południu wyspy jest rajem dla kite i wind-surferów.
W zależności od sezonu wietrzny półwysep zmienia się w wyspę gdyż jest odcięty od lądu, przez łączące się dwa morza: Egejskie i Śródziemne. Jest to naprawdę niesamowite miejsce.
Z innych miejsc, które nie było nam dane zobaczyć, warto odwiedzić: Plaża Tsambika (zobaczone jedynie nocą nie robiło wrażenia) oraz Dolina Motyli należąca wioski Theologos (jesienią niestety nie spotkamy ani jednego motyla, także jest to dobra opcja dla odwiedzających wyspę wiosną).
W szczególności polecamy rejs na pobliską wyspę Simi (więcej informacji o wyspie znajdziecie pod tym linkiem: klik)
Rodos nie jest może najbogatszą w ekscytujące krajobrazy wyspą, lecz na pewno nie można jej ująć przemiłych ludzi oraz wypoczynkowego klimatu.
Pe.
PS. Poniżej zdjęcia które nie zmieściły się na górze

Dotarłeś na sam koniec - dalej już nic nie ma:)