Europa

0

Z wizytą w Królewskiej Przystani, czyli Dubrovnik wita

Do chorwackiego Dubrownika wjechaliśmy od strony Czarnogóry. Początkowy plan zakładał, że dotrzemy tam wynajętym samochodem, jednak każde przekroczenie granicy wiązało się z dodatkowym kosztem („jedynie” 62 Euro), dlatego wybraliśmy transport publiczny (jak na cebulę przystało:)). Nie wyszliśmy jakoś bardzo na plus, ale czy ktoś z Was jechał TAKSÓWKĄ z Chorwacji do Czarnogóry? 😉 Zaczynijmy od…

1

Czarnogóra 4/4: Herceg Novi, Port Montenegro, Kotor, Park Narodowy Lovcen, Cetynia, Budva

Z Žabljaka do Herceg – Novi dotarliśmy wieczorem o zachodzie słońca.   Mieliśmy przyjemność mieszkać (a raczej spać) tam dwa dni, z dala od zgiełku, wśród „blokowiska” miejscowych. Widok z balkonu na Adriatyk był dodatkowym atutem: Ciekawostka: Nawet czarnogórskie Seby z bloku potrafią zadbać o porządek klatki schodowej. Z pozoru przerażający wieżowiec, w środku przytulny budyneczek. Samo Herceg-Novi traktowaliśmy…

0

Czarnogóra 3/4: Park Narodowy Durmitor i kanion rzeki Pivy

Zapraszamy na ciąg dalszy najpiękniejszej trasy Czarnogóry (z południa na północ), która zaczyna się nad Jeziorem Szkoderskim, a kończy w Parku Narodowym Durmitor.   Zjeżdżając z wąskich serpentyn okalających Jezioro Szkoderskie, omijając Podgoricę, kierując się na Kolašin, wjechaliśmy w górską drogę prowadzącą wzdłuż rzeki Morača. Szmaragdowy kolor rzeki i cień czerwonych gór stały się miłą odskocznią od plaż, które zostawialiśmy za sobą. Przed miejscowością Kolašin…

1

Czarnogóra 2/4: Jezioro Szkoderskie

O tym jak rozpoczęliśmy nasz trip po Czarnogórze rozprawialiśmy się tu <klik> Ta część podróży (z południa na północ) utkwiła nam najbardziej w pamięci i niesie za sobą najważniejsze wspomnienia z zielonego serca Czarnogóry. Z perspektywy czasu, porównując do wszystkich naszych innych roadtripów uważamy, że była to najbardziej wymagająca trasa, na której drogi przyprawiały nawet najodważniejszych kierowców o…

1

Szlakiem Bonda – Zachwycające Como

Od kilku lat mieliśmy „crusha” na jezioro Como, które nie wiedzieć czemu wydawało się być bardzo odległym marzeniem. Pomijając już niezapomniane ujęcia z „Casino Royale”, zawsze chcieliśmy postawić stopę w tym obłędnym miejscu. Przyznam szczerze, że teraz zastanawiam się czemu Como zawsze było tak odległym planem. Przecież dojazd z Polski samochodem zajmuje ok. 12 godzin, a…

0

Rodos, czyli gdzie szukać słońca jesienią

W październiku 2015 roku szukaliśmy miejsca, w którym o tej porze roku będzie gorąco, a lot nie będzie trwał dłużej niż 3 godziny. Padło na Rodos zwane „Wyspą Słońca”, które jesienią jest w dalszym ciągu upalne a ponadto mniej atrakcyjne dla turystów ze względu na koniec sezonu. W hotelach zostaje 15-20% turystów, plaże i miasteczka…

0

Simi – urocza sąsiadka Rodos

Symi/Simi Będąc na Rodos, grzechem jest nie popłynąć na pobliską wysepkę Symi. Malutka wyspa sąsiaduje z Turcją w odległości 7 kilometrów. Symi słynna jest głownie z ziół oraz naturalnych gąbek. Na wsypie znajdziemy kościół Panoramitis Archanioła Michała (1783 r.) znany z interesującej dzwonnicy oraz podłogi zrobionej z mozaiki (tzw. otoczaków.) Niezapomnianym widokiem są domy wkomponowane…

0

Gran Canaria – „kontynent w miniaturze”

Często można usłyszeć różne opinie na temat Wysp Kanaryjskich. Jedni mówią, że nie ma tam nic poza białymi plażami, litymi skałami i „marsjańskim” klimatem. Inni, że jest zielono, górzyście i jednym słowem cudownie. Jak zatem jest naprawdę? Cóż obie strony mają rację. Do archipelagu przynależy kilka wysp wulkanicznych i nie będzie kłamstwem stwierdzenie, że każda…

0

Madera – Małe Europejskie Hawaje

Sam nie wiem jak rozpocząć dzisiejszy wpis. Miałem pisać o podróżach i zaletach z nimi związanych, o przyjemnościach związanych z dążeniem do znalezienia „swojego miejsca na ziemi”, oraz o tym jak poznawanie świata jest fajne i nagle uzmysłowiłem sobie, że może to być trochę bezcelowe, bo co jeśli ktoś już takie miejsce odnalazł? Dla jednych…

4

Drezno – Miasto, którego nie było

Drezno. Miasto, które po nalotach podczas drugiej Wojny Światowej przestało praktycznie istnieć. Sterta kamieni, gruzu i brzydkich Niemek. Takie własnie wyobrażenie o mieście położonym nad Łabą miałem jeszcze do minionej soboty. Pomimo tego, że z Wrocławia do Drezna jest tylko 260 kilometrów prostej jak drut drogi, to jakoś nigdy specjalnie mnie tam nie ciągnęło. No…

1

Dlaczego warto odwiedzić Kraków

Kiedyś, jak byłem małym chłopcem (czyli w sumie jakiś tydzień temu), myślałem, że Kraków jest takim Wrocławiem z nieco większym rynkiem. Nie mogłem sobie wyobrazić siebie zachwycającego się tym miastem, bo przecież to niby to samo co mój ukochany Wrocław, tyle tylko, że mają zamek i Smoka Wawelskiego. Niestety podczas minionego weekendu musiałem zweryfikować moje…

0

Tureckie Wiatraki i Kebaby

Ostatni dzień wakacji. Niby nic, bo wyjazd był cudowny i zostaną mega wspomnienia, ale mimo wszystko czuję jakiś niedosyt, że za szybko, że za mało rzeczy zobaczyliśmy, że za mało ludzi poznaliśmy, itd. itp. Jednak nie ma tego złego. Po dłuższej przerwie w głowie pojawiło się miljon pomysłów jak rozwinąć bloga, w którym kierunku iść,…

2

Wapienne wanny i Złoża Bawełny, czyli Turcja Egejska cz. 2

Bawełniany Zamek, Bawełniana Twierdza, Wapienne Tarasy, Hierapolis, czy basen Kleopatry. Wszystkie te nazwy mówią o jednym miejscu, czyli o słynnym Pamukkale. Turcja jest miejscem niezwykle atrakcyjnym dla turystów lubiących nie tylko leżeć plackiem, ale też połazić i pozwiedzać. Takie miejsca jak Efez, Kapadocja, czy Troja, to miejsca, które warto odwiedzić, jednak nic nie przykuwa tak…

2

Plaże, palmy i miljony smaków, czyli Turcja Egejska.(cz. 1)

Boże, jakie życie blogera jest ciężkie. Ciągłe wyjazdy, z których nic nie ma, a jak już jest to tylko plaże, darmowe drinki z palemką, czy półnagie szwedki wywijające swoimi powabnymi ciałami na przyhotelowym basenie… Na dodatek trzeba coś pisać, a przy tak niesprzyjających warunkach jest to prawie niemożliwe. Ale jakoś zacząć trzeba, pomimo chwilowej pustki…

4

Foodfight na Wrocławskim Festiwalu Dobrego Piwa.

Kolejny piękny deszczowy majowy weekend za nami. Tym razem wybraliśmy się do Zamku w Leśnicy, coby w celach naukowych „przetestować” kilka(-naście?) rodzajów piwa i zjeść coś ciekawego. Poniżej krótka relacja video: Kilka dodatkowych słów. Szkoda, że pogoda nie dopisała, bo wierzę, że byłoby naprawdę fajnie. Organizatorzy stanęli na wysokości zadania i poza wystawcami piwa, mogliśmy posmakować…

2

Majówka w Biskupinie

Na tegoroczną Majówkę cofnęliśmy się w czasie i wybraliśmy się do miejsca, z którego po części się wywodzimy. Odwiedziliśmy Osadę w Biskupinie, która liczy ok 9 tysięcy lat aby sprawdzić czy znajdziemy tam coś jadalnego i dowiedzieć się jak wyglądały nawyki żywieniowe w pradawnych rodach słowiańskich. Mógłbym tutaj wkleić linka do wikipedii, coby polegać na…

1

Foodfight na Wrocław Tattoo Konwent 2013

Pomimo bardzo niesprzyjającej aury (15 stopni i niemal nieustanny deszcz) na imprezę ściągnęły setki kolorowych ludzi. My jednak poza standardowym zwiedzaniem postanowiliśmy sprawdzić czy znajdziemy coś do jedzenia. Co do samego konwentu, to muszę przyznać, że organizatorzy stanęli na najwyższym poziomie. W każdej chwili na konwencie działo się coś wartego uwagi i każdy mógł znaleźć…

Dotarłeś na sam koniec? Cóż, niżej już nic nie ma ;)