Monthly Archives: Marzec 2018

0

Andaluzja 5/5: Sewilla – wisienka na torcie

Po przylocie do Malagi zastanawialiśmy się, w którą stronę Andaluzji pojechać. Czy w stronę Kordoby, czy Granady, a może Sewilli? Padło na mekkę Flamenco – Sewillę.  Wiedzieliśmy o niej tylko to, że nie ma dostępu do morza więc patrząc przez ten pryzmat nie była na naszej liście „Umrę jak nie zobaczę”. A powinna być już wtedy!…

1

Andaluzja 4/5: Lucky day! Czyli ekspresowa wyprawa do najstarszego miasta w Hiszpanii – Kadyksu

Zaraz po Gibraltarze naszym kolejnym punktem była Sewilla. Jednak grzechem by było odpuścić położony całkiem po drodze Kadyks czyli najstarsze hiszpańskie miasto (założone przez Fenicjan 1100 lat p.n.e). Postanowiliśmy spędzić tam chociaż te 2 – 3 godziny. Przed nami jednak była noc, więc w drodze powrotnej z Gibraltaru całkiem przypadkiem wybraliśmy miejscowość na nocleg: Los Caños de Meca….

2

Andaluzja 3/5: Jedniodniowy wypad na Gibraltar

Odkąd pamiętam Gibraltar był na naszej podróżniczej „bucket list”. Wyobrażenie o wielkiej skale położonej u brzegu błękitnych wód powodowało w nas wielką chęć zobaczenia tego miejsca. A świadomość tego, że skałę zamieszkują małpy potęgowało tę chęć 😃 Wyobrażaliśmy sobie te niewielkie (6,55 km2) terytorium brytyjskie jako egzotyczne miejsce sąsiadujące z Hiszpanią. Nasze wybujałe wyobrażenia szybko zniknęły…

1

Andaluzja 2/5: Ukryte perełki – Ronda i Setenil de las Bodegas

Zaledwie półtora godziny (czyli ok. 100 km) od Malagi leży malownicza, położona pośród gór miejscowość Ronda. Jest to obowiązkowy punkt do zobaczenia dla każdego kto znajdzie się w Andaluzji chociaż na kilka dni. Polecamy Hotel Andalucia w Rondzie – ceny przystępne, auto można zaparkować bezpłatnie na pobliskich ulicach, a dla niezmotoryzowanych: dworzec jest naprzeciwko. Wiele…

2

Andaluzja 1/5: Intensywne 24h w słonecznej Maladze

Co roku gdy zbliża się zima, liście zaczynają spadać z drzew, o 16:00 jest już ciemno, a wychodząc z domu musimy zabrać cały komplet akcesoriów (rękawiczki, parasol, czapka) aby nie zamarznąć, marzymy o wyjechaniu w jakieś cieplejsze miejsce. Myślimy: „Nawet 15 stopni wystarczy”. W tym roku w końcu ziściliśmy nasze coroczne gdybania. Jak tylko Ryanair ogłosił latem jesienne…

Dotarłeś na sam koniec - dalej już nic nie ma:)