Monthly Archives: Styczeń 2014

2

Jak nie dać się wydymać.

Miałem dzisiaj pisać o jakiś luźnych pierdach związanych z modą, ale wydarzenia sprzed kilku godzin skutecznie mnie do tego zniechęciły. Ja z reguły jestem człowiekiem bardzo spokojnym i naprawdę ciężko jest mnie wyprowadzić z równowagi, jednakże raz na jakiś czas pojawia się ktoś kto stara się przetestować moją cierpliwość. W związku z tym opowiem pewną…

0

6 typów ludzi, których należałoby rozstrzelać na saunie

Jakiś czas temu bardzo polubiłem saunę. Pomimo, że dla wielu może to nie być nic nadzwyczajnego, to przyznam, że kiedyś mój stosunek był zgoła odmienny. Ciężko mi było sobie wyobrazić, co fajnego może być w przesiadywaniu w przesiąkniętych potem, gorącym i ciężkim powietrzem saunach. Jakoś nie potrafiłem wyobrazić siebie w jednym pomieszczeniu z obleśnymi, nagimi…

2

Kawiarnie? A na co to komu?

Od zawsze miałem problem z kawiarniami. Nie potrafiłem zrozumieć powodu, dla którego ludzie tłumnie odwiedzają miejsca, w których z reguły można się tylko napić kawy i zjeść ciastko, a do tego nie do końca przekonywały mnie zapewnienia o specyficznym klimacie takich miejsc, dzięki któremu człowiek czuje się wykwintniej. Z moim poczuciem samouwielbienia i zajebistości, ciężko…

1

Najlepszy Burger w mieście.

Zgodnie z zapowiedzią dziś będzie coś do pooglądania. Wspierając wszystkich, którzy z okazji Nowego Roku postanowili zrzucić kilka kilogramów przedstawiam moje ostatnie dziecko. Panie i Panowie – STASIUNBURGER nadchodzi! Składniki: 1. Zmielone mięso wołowe; 2. Bułki do hamburgerów (można kupić, albo zrobić samemu); 3.  Pomidor, czerwona cebula, ogórki konserwowe, sałata; 4.  Ser cheddar(albo inny, żółty…

4

American Hustle – recenzja

Początek roku jest dla mnie najlepszą porą w roku do nadrabiania filmowych zaległości. Zachęcają do tego nie tylko krótkie i deszczowe dni, dzięki którym większość wieczornych planów kończy się w domu, ale również coroczne nominacje do Oscarów, które motywują dystrybutorów do wypuszczania filmów, które prawdopodobnie w kinach by się nie pokazały, ale skoro jakiś film…

1

3 miesiące urlopu… tylko po co?

Kiedy ruszałem z foodfight.pl myślałem, że siadając do nowego posta zawsze będę miał pomysły dobre teksty, które będzie się dobrze czytało i oglądało. Nie do pomymyślenia była dla mnie sytuacja, w której siadam przed pustym arkuszem i odchodzę od niego nie składając jednego sensownego zdania. Nie myślałem też, że ta sytuacja może potrwać trzy miesiące……

Dotarłeś na sam koniec - dalej już nic nie ma:)